Friday, 18 November 2011




dziewczynie z prowincji śniły się lasy i sarny [nie silę się na hipsterzenie, ale tak właśnie było].
dziewczyna z prowincji nie potrzebuje billboardów, h&ma i modnych knajp.
wystarczą jej sarny i koleżanki.

3 comment:

Anonymous said...

a mi się śniło, że mnie stado dzików goniło!
Majk

Jarek said...

Piękne to ostatnie.

mariusz said...

Pięknie. Tu mi wszystko bardziej smakuje niż u ATeistów :)

Post a Comment